Dziewczyny przybyły do Nando’s. Usiadły na miejscach,
które od nie pamiętnych czasów zajmują. Stolik przy kolumnie, od okna.
-Nina!
To co zwykle! – krzyknęła Caroline. Kelnerka uśmiechnęła się i wzięła się do pracy.
Dla Evy frytki i pepsi, a dla blondynki dwa hamburgery, frytki i nesti.
-Czasem
się zastanawiam, gdzie to ty mieścisz? I dlaczego nie jesteś opasłym
prosiaczkiem? Zdradź swój sekret. – powiedziała Eva.
-Sama
nie wiem. Jem, bo kocham. Może dlatego.
-Mój
prosiaczku, ma to swój sens. – zaśmiała się. Blondynka focha się, ale po chwili
wybuchła z nią śmiechem.
-Chrum,
chrum..
-Przestań,
brzuch mnie boli!
Dziewczyna nie przestawała, każdy gapił się na dwie
nastolatki. Śmiali się z nich, a raczej z nimi.
-Chłopaki
z 1D, są w Londynie. Pamiętasz, naszą obietnice. Jak ich spotkamy nie
piszczymy, ani nic w tym stylu. Pamiętasz? – zamówienie przyszło – Słyszysz?
-Tiaa.
– odpowiedziała Caroline, zapatrzona w „ucztę bogów”. Pierwszy kęs hamburgera i
odpłynęła.
-Ty
jesteś pewnie siostrą Nialla. Nie ma innej opcji!
-To
byłoby coś!
Dziewczyny rozmarzyły się. Wyobrażały sobie członków zespołu
jako braci, zajadając i popijając.
-Jesteśmy
w Nando’s. Teraz które to? – powiedział Louis drapiąc się po głowie. – Może
one? – wskazał palcem.
-Nie
mam pojęcia. Zapytajmy kelnerki. One zapewne są tu często. – odparł Liam i
udali się do baru. – Przepraszam, czy jest tu może jakaś Eva i Caroline? –
zapytał.
-Przy
okazji poproszę hamburgera, frytki i nesti. – wtrącił Niall. Louis go
szturchnął. –No co? Mówiłem! Głodny jestem!
-Tak,
tak.. siedzą za kolumną pod oknem. Razem 15 funtów – nawet nie popatrzyła na
chłopaka. – Za 5 min będą gotowe. Gdzie usiądziecie? – nadal nie spoglądnęła.
-Za
kolumną pod oknem. –powiedzieli jednocześnie Liam i Louis.
-Tam
jest zajęte, z czego mi wiadomo. – popatrzyła w tamtą stronę. Następnie na
nich. Przez dłuższy czas wpatrywała się w nich i powiedziała. – tak zajęte.
-To
nic. Dosiądziemy się. – uśmiechnął się Liam.
-No
dobrze. Proszę resztę dla pana. – podała Niallowi resztę.
-Panu?
– wybuchł śmiechem. – Jestem Niall.
-Kto?
-Niall z One Direction.
-Tak myślałam, że Cię
skądś kojarzę.
Chłopak nic nie powiedział i odszedł za chłopakami. Stanęli
za Caroline.
-I
wtedy skoczyłabyś do wo.. –Eva ujrzała Liama, Louisa i Nialla. Zatkało ją.
-Haloo?
I co byłoby wtedy? – zapytała Caroline, zajadając frytki.
-Cześć
to wy jesteście Eva i Caroline? – zapytał Liam.
Ewa pokiwała głową na tak, zamurowana, a blondynka jak gdyby
nic odparła:
-Nie..
ja jestem Prosiaczek! – zaśmiała się. Eva zaczęła się śmiać razem z nią. –
Musicie być piękni, że moja przyjaciółka, tak się na was gapi.
-Fanki
też tak uważają. – zaśmiał się Louis. – Zobacz nas.
-Na
razie jem.
-Caroline
odwróć się natychmiast. I pamiętaj o obietnicy.
-Że co?
Jakiej obietnicy? – odwróciła się. – Aaa ta obietnica – westchnęła zamurowana
dziewczyna. – To w czym mogę pomóc? Dosiądźcie się. – dziewczyna udawała
poważną. Kamienna twarz. Chwilkę jej się udało to zrobić, lecz w końcu puściła
emocje i pojawił się wielki banan na twarzy.
-Widzieliśmy
waszą wojnę z hejterem. Podziwiamy was za silną psychikę. Wiemy, że to trudne.
– zaczął Louis.
-I
chcielibyśmy załagodzić trochę stosunek antyfanów. Pomożecie? – skończył Liam.
-Szczerze.
To nie możliwe. Zawsze znajdzie się jakiś debil. Skupcie się na fanach. –
powiedziała Eva. W tym czasie przyszło zamówienie Nialla. Zamurowało
dziewczyny.
-Ej ty
to zawsze zamawiasz? – zapytała Caroline
-Taaak.
–zaczął pochłaniać frytki.
-Ona
zamówiła to samo przed chwilą! Identyczne!
-To
prawda. Od zawsze jem ten zestaw. – potwierdziła Caroline.
-Dziwne. Przejdźmy do tego, po co do was przyszliśmy.
Dlaczego tak uważasz? – powiedział Liam.
-Taka
prawda. Strata czasu.
-Może
masz rację. Nie potrzebnie tu przyszliśmy. – stwierdził Louis. Po czym
popatrzył na Caroline. Zobaczył długowłosą blondynkę. Zgrabną. Z pięknym
uśmiechem. Rozmarzył się w jej dużych oczach. Westchnął – A może jednak nie. –
Liam się uśmiechnął i szturchnął go. - No co? Ładna jest! Ups. – Zawstydził
się.
-OOOOOO
Louis, Louis. – zaczął się śmiać Niall. – Louis się zakochał tralallala! –
dziewczyny zaczęły się śmiać.
-Gdzież
tam. – uśmiechnął się do Caroline. – Może powiecie coś nam o sobie? – nie
odrywał od niej wzroku.
-Emmm.
To ja jestem Eva Presley, drugiego nazwiska nie używam. Mam 17 lat i kocham…
emmm..
-Kocha
oczywiście was – zaśmiała się Caroline – swojego pegasusa i pokemony. –
dokończyła
-Jesteś
spokrewniona z Elvisem? – zapytał Liam.
-Rodzice
mówili, że jakaś piąta woda po kisielu. – odpowiedziała Eva.
-Serio?
– Liam patrzyła na nią z niedowierzaniem. – I lubisz pokemony… Ja też.
-No
tak. – zawstydziła się dziewczyna. Carol mów teraz ty.
-Caroline.
Kocham jedzenie i jedzenie. – zaśmiali się wszyscy. – Wymienimy się numerami?
-Tak.
Czemu nie? – odpowiedzieli zbiorowo chłopki.
Rozmawiali jeszcze z 2 godziny. Śmiali się. Wspominali.
Dziewczyny zapomniały, że siedzą obok sławnych osób. Chłopaki, że są sławni.
W tym czasie Diana jechała z Mikem na trening. Dziewczyna
siedziała spokojnie i cicho. Dostrzegła płytę z napisem „Feel Again –
OneRepublic, Cover”.
-Twoje?
– zapytała.
-Tak.
Zostaw.
-Nie
no! Daj posłuchać! – odtworzyła płytę w radiu samochodowym. Zaczęli słuchać. –
To jest genialne! Ty umiesz śpiewać.. Powtórzę – genialne!
USŁYSZAŁA:
-Skoro
mówi to taka piękna dziewczyna. Musi to być prawda. Tylko szkoda, że nikt tego
nie usłyszy.
-Piękna?
-Przepraszam,
brzydula. Dafuq. Jasne jesteś ładna.
Dziewczynę zamurowało.
-Mogę porozsyłać
znajomym ten cover. – zmieniła temat.
-Serio?
Świetnie! A w ogóle co trenujesz?
-Hokej
na trawie.
-Tak? Zawsze
się zastanawiałem, na czym to polega.
-Emmm..
w sobotę jest sparing ze szkołą z Bringham. Wpadnij. I się dowiesz. –
Uśmiechnęła się.
-W
sobotę nie mam czasu. Nagrywam kolejny cover. Liczyłem na prywatne lekcje. –
odparł chłopak.
Daria znów się uśmiechnęła. Nie wiedziała co powiedzieć. Myślała
„Dlaczego on mnie podrywa? W sumie nie mam chłopaka. Mogę się zabawić. Mike nie
jest niczego sobie. Tylko co powie Eva? Nie będę jej mówiła.”
-Prywatne?
– podniosła brew Daria.
-Tak. A
po tym, może jakieś kino? – chłopak ledwo to wypowiedział. Bał się jak
zareaguje dziewczyna. Przed wakacjami nie zwracał na nią uwagi. Przyjaciółka
siostry, lecz od pewnego czasu, patrzy na nią inaczej. Zakochał się w niej.
-Randka?
-Emmm…
tak?
-No
dobra. Wpadnij do mnie w piątek o 18 . – samochód się zatrzymał i dziewczyna
wyszła z niego. – Ubierz się jak na trening. Dam Ci wycisk – zaśmiała się i
odeszła.
On patrzył na nią, do czasu aż weszła do budynku. Gdy
znikła. Zaczął krzyczeć i śmiać się jednocześnie.
-UDAŁO
SIĘ! - cieszył się jak dziecko.
jesteś lepsza ode mnie ;d
OdpowiedzUsuńtiaaa... to dałąś pocisk xd
Usuń